Firmy, które nam zaufały




















W czym możemy Ci pomóc?
Rozwiązujemy spory biznesowe blokujące rozwój Twojej firmy
Nie pozwól, by konflikt przejął kontrolę nad Twoim biznesem. Przeanalizujemy sytuację, wyznaczymy strategię działania i poprowadzimy Cię przez każdy etap konfliktu.

Rozwiązujemy spory biznesowe blokujące rozwój Twojej firmy
Nie pozwól, by konflikt przejął kontrolę nad Twoim biznesem. Przeanalizujemy sytuację, wyznaczymy strategię działania i poprowadzimy Cię przez każdy etap konfliktu.

Rozwiązujemy spory biznesowe blokujące rozwój Twojej firmy
Nie pozwól, by konflikt przejął kontrolę nad Twoim biznesem. Przeanalizujemy sytuację, wyznaczymy strategię działania i poprowadzimy Cię przez każdy etap konfliktu.

Rozwiązujemy spory biznesowe blokujące rozwój Twojej firmy
Nie pozwól, by konflikt przejął kontrolę nad Twoim biznesem. Przeanalizujemy sytuację, wyznaczymy strategię działania i poprowadzimy Cię przez każdy etap konfliktu.

Rozwiązujemy spory biznesowe blokujące rozwój Twojej firmy
Nie pozwól, by konflikt przejął kontrolę nad Twoim biznesem. Przeanalizujemy sytuację, wyznaczymy strategię działania i poprowadzimy Cię przez każdy etap konfliktu.

Zaufanie, które budujemy na realnych wynikach, a nie na obietnicach
"Damian Sawicki i Sawicki Legal czuwają nad prawną stroną działalności holdingu 22 Ventures i wszystkich moich spółek. Wyróżnia ich jasna i zrozumiała komunikacja oraz responsywność."

Franciszek Georgiew
CEO 22VENTURES, AION MIND
"Damian Sawicki pomógł mi rozwiązać spór ze wspólnikiem. Moje oczekiwania co do prowadzonych działań zostały spełnione w 100% dzięki czemu stałem się jedynym udziałowcem spółki."

Łukasz Wiśniewski
CEO, MMAniak.pl
Prawnicy, którzy rozumieją twój biznes
Jesteśmy nowoczesną kancelarią prawną, która łączy tradycyjną wiedzę z innowacyjnym podejściem. Nasz zespół rozumie dynamikę współczesnego biznesu.
- Doświadczenie ponad dekady
- Kompleksowe rozwiązania prawne
- Indywidualne podejście do każdego klienta

Obejrzyj jak oceniają nas nasi klienci
Przykłady naszych sukcesów (case study)
Większość prawników skupia się na paragrafach. My na Twoim biznesie.

Wspólnik wolał położyć firmę, niż odpuścić - jak wygraliśmy sprawę o rozwiazanie spółki w konflikcie wspólników
Opowiem historię o tym, jak obroniliśmy firmę naszej klientki przed jej własnym wspólnikiem.
Zacznę od rzeczy, w którą trudno uwierzyć, dopóki nie zobaczy się jej z bliska. Człowiek w konflikcie ze wspólnikiem potrafi świadomie zniszczyć własny majątek, byle druga strona też straciła. Nie mówię o emocjach na spotkaniu zarządu ani o rzucaniu słuchawką. Mówię o kimś, kto siada z prawnikiem, przelicza koszty, wie dokładnie, ile go to będzie kosztowało, i mimo to składa pozew, który w razie wygranej zabija firmę, w której sam ma udziały.
Widziałem to więcej niż raz. Ta sprawa jest najczystszym przykładem, jaki mam.
Wyobraź sobie, że dostajesz taki pozew
Prowadzisz spółkę, którą budowałaś latami. To nie jest inwestycja obok innych inwestycji. To Twoja działalność, Twoje kontrakty, Twoi ludzie i Twoje źródło utrzymania.
Masz wspólnika, który zasiada jednocześnie w zarządzie. Od jakiegoś czasu wiesz, że coś jest nie tak. Pojawiają się sygnały, że działa na własną rękę i że część rynku, która powinna trafiać do spółki, trafia gdzie indziej. Zbieracie dokumenty. Robi się poważnie, bo to już nie jest kwestia atmosfery, tylko odpowiedzialności odszkodowawczej.
I wtedy, zanim zdążycie zrobić pierwszy ruch, dostajesz pozew.
On pozywa o rozwiązanie spółki.
Nie o odkupienie udziałów. Nie o wyłączenie Ciebie ze spółki. O to, żeby sąd zamknął firmę. Całą. Tę, którą zbudowałaś. Tę, z której on sam żyje.
To jest moment, w którym ludzie przestają spać. Pierwsze pytanie klienta zawsze brzmi tak samo: czy sąd naprawdę może to zrobić?
Może. Art. 271 Kodeksu spółek handlowych na to pozwala, jeżeli osiągnięcie celu spółki stało się niemożliwe albo zaszły inne ważne przyczyny wywołane stosunkami spółki. Furtka jest wąska, ale realna. Ktoś, kto wie, jak jej użyć, ma w ręku najcięższy instrument dostępny w sporze wspólników.
O co naprawdę chodziło w tej sprawie
Zorientowaliśmy się przy pierwszym zestawieniu dat.
Pozew wpłynął dokładnie wtedy, kiedy nad powodem zaczęły wisieć roszczenia spółki o jego działalność konkurencyjną. Uderzył pierwszy, żeby nie zostać uderzonym.
Potem sam odsłonił karty. W toku procesu złożył ofertę, że sprzeda swoje udziały i wyjdzie ze spółki, ale pod jednym warunkiem. Spółka i drugi wspólnik mieli zrzec się wobec niego wszystkich roszczeń odszkodowawczych. Wszystkich.
Sens tej oferty był prosty. Wycofam pozew o zamknięcie waszej firmy, jeżeli darujecie mi to, co zrobiłem na jej szkodę.
Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć jedną rzecz. Ta propozycja była kusząca. Po drugiej stronie stołu siedzi kobieta, która chce po prostu prowadzić swoją firmę, ma tego wszystkiego dość, śpi po pięć godzin, a ktoś jej mówi, że wystarczy jeden podpis i to się skończy dzisiaj. Spokój od zaraz.
Tylko że ceną za ten podpis jest wszystko, o co się do tej pory walczyło.
Co by się stało, gdybyśmy tę sprawę odpuścili
To trzeba powiedzieć wprost, bo bez tego reszta nie ma sensu.
Ta sprawa nie była samotna. W wyniku konfliktu toczyło się kilka postępowań równocześnie. To była wojna na kilku frontach, a nie jeden proces. Sprawa o rozwiązanie spółki była w tym układzie najcięższą bronią przeciwnika, nie dlatego, że była najtrudniejsza, tylko dlatego, że wisiała nad wszystkimi pozostałymi.
Gdybyśmy ją przegrali albo, co gorsza, poszli na ugodę pod presją, wydarzyłyby się trzy rzeczy naraz.
Spółka przestałaby istnieć. Nie zmieniłaby właściciela, tylko zniknęła. Likwidacja oznacza zerwane kontrakty, rozpuszczony zespół, wyprzedaż majątku poniżej wartości i nazwę, która znika z rynku. Klientka straciłaby nie udziały, tylko warsztat pracy.
Odszkodowanie by wyparowało. Zrzeczenie się roszczeń działa raz na zawsze. Wszystko, co powód zrobił na szkodę spółki, zostałoby mu darowane, bez możliwości powrotu do tematu. Wyszedłby ze spółki z pieniędzmi za udziały i z czystym kontem.
Rozsypałaby się też cała reszta i tego klienci na początku nie widzą. Kiedy przeciwnik trzyma nad Tobą groźbę zamknięcia firmy, przestajesz negocjować w pozostałych sprawach. W każdej z nich ustępujesz, bo w każdej z nich myślisz o tej jednej. Jeden mocny instrument nacisku ustawia warunki we wszystkich postępowaniach naraz.
Dlatego nie mogliśmy potraktować tej sprawy jako jednej z kilku. Ona decydowała o wszystkich pozostałych.
Jak to rozegraliśmy
Założenie było jedno. Nie negocjujemy warunków kapitulacji, tylko podważamy fundament powództwa.
Zaczęliśmy od chronologii. Nie w formie emocjonalnego zarzutu, tylko jako fakty ułożone na osi czasu. Kiedy ujawniła się działalność konkurencyjna powoda, kiedy wpłynął pozew i jaka była treść jego oferty ugodowej. Trzy punkty, jedna linia, jeden wniosek. To powództwo miało cel inny niż deklarowany i sąd to zobaczył.
Drugą rzeczą było rozdzielenie dwóch pojęć, które przeciwnik zlepił w jedno: konfliktu i paraliżu. Na tym opierała się cała sprawa. Powód mówił, że skoro istnieje trwały konflikt, to spółka nie może działać. My pokazywaliśmy, że konflikt owszem istnieje, ale jest wywołany jego własną nielojalnością, a spółka przez cały ten czas działa. Realizuje kontrakty, osiąga swój cel gospodarczy, wykonuje zobowiązania. To, że wspólnicy się nie dogadują, nie znaczy jeszcze, że firmy nie da się prowadzić. Pierwsze zdarza się w setkach spółek. Dopiero drugie otwiera drogę z art. 271 KSH.
Trzeci filar obrony to zasada ultima ratio. Rozwiązanie spółki przez sąd to najdalej idąca ingerencja, jaka jest w tej materii możliwa, bo sąd unicestwia działający podmiot gospodarczy. To środek ostateczny, a nie kolejna karta przetargowa w sporze między wspólnikami. Dopóki istnieją łagodniejsze wyjścia z konfliktu, a istniały, łącznie ze sprzedażą udziałów, którą powód sam proponował, po tę broń się nie sięga.
Na koniec odwróciliśmy jego własny argument. Powód budował sprawę na tezie, że konflikt uzasadnia rozwiązanie spółki. Wykazaliśmy, że sam jest jego współsprawcą, a nikt nie może skutecznie powoływać się na stan, który wywołał własnym działaniem na szkodę spółki.
Przez cały proces pilnowaliśmy jeszcze jednej rzeczy. Żeby żadne stanowisko w tej sprawie nie osłabiło pozycji spółki w sprawie odszkodowawczej. Kiedy prowadzi się kilka postępowań przeciwko tej samej osobie, każde zdanie napisane w jednym z nich może zostać odczytane w pozostałych.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił powództwo o rozwiązanie spółki w całości.
Co naprawdę udało się wygrać
Sama wygrana jest tu najmniej ciekawa. Ciekawe jest to, co zmieniło się poza salą rozpraw.
Firma została. Klientka nadal prowadzi swoją działalność. To zdanie brzmi banalnie do momentu, w którym ktoś realnie próbuje Ci tę firmę zabrać.
Roszczenia pozostały żywe. Nikt niczego nie darował, więc droga do dochodzenia odszkodowania od byłego członka zarządu za działalność konkurencyjną jest nadal otwarta. Nie kupiliśmy spokoju za cenę zrzeczenia się.
Najważniejsze jest jednak to, że zmienił się układ sił w całym sporze. Przeciwnik stracił najcięższy instrument nacisku, jakim dysponował. Zniknęła groźba, która ustawiała warunki we wszystkich pozostałych postępowaniach. Od tego momentu każdą sprawę trzeba rozgrywać osobno i na argumenty, co jest zupełnie inną sytuacją niż spór, w którym jedna strona może w każdej chwili zamknąć drugiej firmę.
Krótko mówiąc, odzyskaliśmy możliwość uczciwej walki o ten biznes. W sporze wspólników to ma realną wartość, choć nie widać jej w sentencji wyroku.
Trzy rzeczy warte zapamiętania
Konflikt to nie to samo co paraliż. To, że wspólnicy nie mogą na siebie patrzeć, jeszcze nie znaczy, że sąd zamknie spółkę. Konflikt wywołany nielojalnością jednego z nich nie jest tożsamy z trwałą niemożnością prowadzenia działalności.
Art. 271 KSH nie służy do wymuszania abolicji. Żądanie rozwiązania spółki nie może być dźwignią do wymuszenia zwolnienia z odpowiedzialności za działania na jej szkodę.
W wojnie na kilka frontów liczy się kolejność. Obrona przed rozwiązaniem spółki ochroniła roszczenia odszkodowawcze. Ugoda pod presją oznaczałaby podwójną stratę, raz na warunkach wyjścia wspólnika, drugi raz na odszkodowaniu.
Jest jeszcze czwarta rzecz, najbardziej niewygodna. Cały ten scenariusz był możliwy dlatego, że wspólnicy nie mieli wcześniej spisanych zasad. Zasad wyjścia ze spółki, zakazu konkurencji i mechanizmu na sytuację, w której przestają się dogadywać. Konflikt wspólników prawie nigdy nie wybucha nagle. Zwykle po prostu nie ma dokumentu, który przewidziałby, co się wtedy dzieje.
Co możesz zyskać, współpracując z Sawicki Legal?
Prowadzenie sporu według strategii, a nie według kolejnych pism przeciwnika.
- Rozpoznanie, kiedy pozew jest realnym żądaniem, a kiedy narzędziem nacisku, i dopasowanie obrony do tego rozróżnienia
- Obronę bytu spółki bez oddawania równoległych roszczeń w zamian za spokój
- Doświadczenie w sporach korporacyjnych między wspólnikami, w tym w sprawach o rozwiązanie spółki
- Prowadzenie kilku postępowań jako jednej całości, tak by wynik jednego nie osłabiał pozycji w pozostałych
Masz wspólnika? Ustalcie to, zanim ktoś pójdzie do sądu
Ta historia skończyła się dobrze, ale kosztowała klientkę lata niepewności o los własnej firmy. Jej źródłem był brak kilku ustaleń, które można było spisać na samym początku, przy kawie, kiedy wszyscy jeszcze się lubili.
Pobierz bezpłatny workbook „Porozumienie Wspólników (Founders' Agreement)". 59 stron pytań, które powinniście sobie zadać, zanim cokolwiek podpiszecie. Zasady wyjścia ze spółki, zakaz konkurencji, co się dzieje przy patowej sytuacji, jak wyceniacie udziały.
Jeśli konflikt już się zaczął, umów bezpłatną konsultację. Im wcześniej siadamy do sprawy, tym więcej opcji zostaje na stole.

Jak pomogliśmy odzyskać zaległe wynagrodzenie mimo nieuzasadnionych roszczeń wzajemnych – case study windykacji należności.
CASE STUDY: Odmowa zapłaty za zrealizowany projekt i próba kontrroszczenia
W ramach stałej obsługi prawnej agencji Tigers zauważyliśmy niepokojący sygnał – jeden z kluczowych klientów agencji, mimo prawidłowego wykonania projektu o wartości kilkuset tysięcy złotych, kategorycznie odmówił zapłaty, nie podając przy tym konkretnej przyczyny.
Próby polubownego rozwiązania sporu, podejmowane bezpośrednio przez Tigers, nie przynosiły żadnych rezultatów. Sytuacja wymagała profesjonalnej interwencji, szczególnie że chodziło o znaczącą kwotę stanowiącą ważną część planowanych przepływów finansowych agencji.
Nasze działania: Natychmiastowa reakcja i strategiczne podejście
Natychmiast po zidentyfikowaniu problemu przystąpiliśmy do działania:
- Formalne wezwanie do zapłaty – przygotowaliśmy i wysłaliśmy profesjonalne wezwanie, inicjując tym samym formalną procedurę egzekucji należności
- Reakcja na kontrroszczenie – w odpowiedzi na nasze wezwanie, klient Tigers wystosował własne żądanie zapłaty na kwotę 10-krotnie przewyższającą zaległe wynagrodzenie, uzasadniając je rzekomymi "poniesionymi stratami"
- Opracowanie dwutorowej strategii – przygotowaliśmy:
- Scenariusz A: strategię negocjacyjną opartą na merytorycznym podważeniu bezpodstawnych roszczeń klienta
- Scenariusz B: kompleksowe przygotowanie do ewentualnego postępowania sądowego, z zabezpieczeniem wszystkich niezbędnych dowodów
- Prowadzenie profesjonalnych negocjacji – całkowicie przejęliśmy reprezentację Tigers w tej sprawie, prowadząc rozmowy, konsekwentnie wykazując bezzasadność roszczeń klienta i prezentując silne argumenty prawne
Efekt: Pełne odzyskanie należności w rekordowym czasie
Dzięki strategicznemu podejściu Sawicki Legal, w ciągu zaledwie miesiąca udało się:
- Skutecznie podważyć wszystkie nieuzasadnione roszczenia klienta
- Przekonać drugą stronę, że jej pozycja w potencjalnym sporze sądowym jest bardzo słaba
- Doprowadzić do podpisania ugody, w której klient całkowicie odstąpił od swoich roszczeń
- Uzyskać pełną płatność zaległego wynagrodzenia w ciągu zaledwie 3 dni od podpisania ugody
Co najważniejsze – Tigers odzyskało należność bez konieczności wszczynania długotrwałego i kosztownego postępowania sądowego, które mogłoby trwać wiele miesięcy, a nawet lat.
Klient o współpracy z Sawicki Legal
„Gdy jeden z naszych kluczowych klientów odmówił zapłaty, a następnie wysunął absurdalne roszczenia, potrzebowaliśmy zdecydowanego działania. Zespół Sawicki Legal całkowicie przejął sprawę, reprezentując Tigers w każdym aspekcie negocjacji, konsultując ze mną jedynie kluczowe decyzje strategiczne. To pozwoliło mi skupić się na bieżącym prowadzeniu agencji, mając pewność, że sprawa jest w profesjonalnych rękach. Najbardziej imponujące było to, że osiągnęli rezultat w zaledwie miesiąc – bez tego wsparcia prawdopodobnie tkwilibyśmy w wieloletnim sporze sądowym. Ich podejście biznesowe i skuteczność były dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy."
— Franciszek Georgiew, CEO Tigers
Co możesz zyskać, współpracując z Sawicki Legal?
Natychmiastową reakcję i profesjonalną strategię odzyskania należności
- Skuteczne przeciwdziałanie nieuzasadnionym roszczeniom wzajemnym
- Skrócenie czasu odzyskania pieniędzy z miesięcy lub lat do tygodni
- Oszczędność kosztów związanych z długotrwałym postępowaniem sądowym

Jak skutecznie przeciwdziałaliśmy nieuczciwej konkurencji i kradzieży własności intelektualnej – case study sporu z kontrahentem.
CASE STUDY: Nieuczciwość agencji marketingowej zagrażająca całemu biznesowi
Do Sawicki Legal zgłosił się klient z branży produkcyjnej (firma o przychodach około 50 mln zł), który znalazł się w krytycznej sytuacji biznesowej. Przedsiębiorca zawarł umowę na świadczenie usług marketingowych z agencją, która miała pomóc w promocji nowej marki i sklepu internetowego. Miesięczne wynagrodzenie agencji określono na poziomie kilku tysięcy złotych.
W ciągu zaledwie trzech miesięcy współpracy sytuacja przybrała dramatyczny obrót:
- Koszty ponoszone przez klienta przekroczyły 10-krotnie umówione wynagrodzenie
- Agencja dokonała kradzieży know-how związanego z produktami klienta
- Nieuczciwy kontrahent przejął domenę internetową należącą do klienta
- Agencja zarejestrowała na siebie znak towarowy (™) klienta, który miała jedynie promować
Sytuacja zagrażała nie tylko nowemu projektowi, ale podważała fundamenty biznesu klienta – jego własność intelektualną i markę.
Nasze działania: Błyskawiczna, wielotorowa interwencja
Już w pierwszym tygodniu od zgłoszenia przeprowadziliśmy kompleksową analizę sytuacji i opracowaliśmy wielokanałową strategię działania:
- Dogłębna analiza dokumentacji – przeanalizowaliśmy wszystkie dokumenty, korespondencję mailową, SMS-ową, telefoniczną oraz dostępne nagrania rozmów
- Strategia wielotorowa – zaplanowaliśmy równoległe działania:
- Negocjacje bezpośrednie z agencją (działania miękkie)
- Przygotowanie i złożenie serii powództw sądowych
- Złożenie wniosków o zabezpieczenie roszczeń
- Przygotowanie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa
- Uruchomienie procedury odzyskania domeny internetowej
- Natychmiastowa implementacja – bez zbędnej zwłoki uruchomiliśmy wszystkie zaplanowane działania, co pozwoliło uzyskać efekt zaskoczenia i przewagę strategiczną
Kluczem do sukcesu była nasza proaktywność i kompleksowe podejście – zamiast koncentrować się na jednym aspekcie sprawy, zadziałaliśmy równolegle na wszystkich frontach.
Efekt: Szybkie zabezpieczenie interesów i odzyskanie kontroli
Dzięki natychmiastowej reakcji i strategicznemu podejściu Sawicki Legal, w ciągu zaledwie kilku tygodni udało się:
- Uzyskać sądowe zabezpieczenie środków pieniężnych nienależnie pobranych przez agencję
- Zabezpieczyć znak towarowy klienta i rozpocząć proces unieważnienia bezprawnej rejestracji
- Skutecznie przeprowadzić postępowanie mające na celu przejęcie bezprawnie zawłaszczonej domeny internetowej
- Zatrzymać dalsze działania agencji szkodzące klientowi
Co najważniejsze – szybkość naszej reakcji pozwoliła zminimalizować szkody i zapobiec długotrwałym konsekwencjom biznesowym. Sprawy tego typu, bez profesjonalnego wsparcia, często ciągną się latami, generując ogromne koszty bezpośrednie i pośrednie.
Klient o współpracy z Sawicki Legal
„Gdy odkryliśmy, co zrobiła agencja, byliśmy w szoku. wydaliśmy mnóstwo pieniędzy, a sklep internetowy który miał zostać stworzony, nie tylko nawet nie ruszył, ale okazało się, że de facto nie należy do nas – zagrożony był cały nasz nowy projekt i reputacja marki. Zespół Sawicki Legal zareagował błyskawicznie i działał na wielu frontach jednocześnie. Zamiast wieloletniego procesu, odzyskaliśmy kontrolę w ciągu kilku tygodni. To była prawdziwa ochrona biznesu, nie tylko prawna teoria."
— Prezes firmy produkcyjnej (anonimowo)
Co możesz zyskać, współpracując z Sawicki Legal?
- Natychmiastową, wielotorową reakcję na zagrożenie biznesowe
- Strategiczne podejście łączące różne instrumenty prawne
- Praktyczne rozwiązania skoncentrowane na ochronie Twojego biznesu, nie na przedłużaniu procedur
- Doświadczenie w skutecznym przeciwdziałaniu nieuczciwej konkurencji
Daj nam znać, co możemy zrobić

REGON: 389141851
KRS: 0000904912
ul. Gdańska 47/49, lok. 24
budynek C, 90-728 Łódź
Najczęściej zadawane pytania
Jak długo trwa pierwsza konsultacja?
Pierwsza konsultacja trwa około 60 minut. Podczas spotkania dokładnie analizujemy twój problem prawny i proponujemy optymalne rozwiązania.
Co muszę przygotować przed pierwszą rozmową, żeby od razu przejść do konkretów?
Wystarczy minimum opowiedziane / napisane swoimi słowami:
- krótki opis problemu (2–5 zdań: co się stało, co chcesz osiągnąć),
- kluczowe dokumenty (umowy, maile/ustalenia, faktury, uchwały – zależnie od sprawy),
- informacja, co jest dla Ciebie ważniejsze: czas, pieniądze, kontrola, reputacja.Jeśli nie masz wszystkiego – też dobrze. Ustalimy, co jest krytyczne i jak to szybko uzupełnić.
Jakie są koszty usług? Czy da się przewidzie budżet?
Da się – i to jest standard. Po wstępnej analizie przedstawiamy rekomendowany wariant współpracy i budżet:
- ryczałt,
- pakiet godzin,
- etapowanie (np. analiza → negocjacje → spór),
- ewentualnie element success fee tam, gdzie to ma sens.
W praktyce klienci cenią nas za to, że koszty są przewidywalne* a działania skoncentrowane na celu, nie na „nabijaniu godzin”.
Zapewniamy transparentność finansową m.in. przez to, że działamy tylko wtedy, gdy mamy od Ciebie zielone światło i pewność, że znasz koszty naszego wsparcia. dodatkowo, do faktury, którą Ci wystawiamy załączamy szczegółowe zestawienie czynności, które wykonaliśmy. Dzięki temu możesz łatwo sprawdzić, czy kwota na fakturze zgadza się z tym, co ustaliliśmy i realnie zrobiliśmy.
Jak wygląda współpraca w praktyce – kto u Was prowadzi sprawę i jak wygląda komunikacja?
KROK 1: Zaczynamy od 30-minutowej, bezpłatnej konsultacji podczas której zbieramy podstawowe informacje i ustalamy czy i jak możemy Ci pomóc.
KROK 2: Zazwyczaj tego samego dnia dostajesz od nasz szczegółową ofertę, która zawiera warunki finansowe współpracy oraz zakres naszego wsparcia wraz z harmonogramem działań
KROK 3: Dostajesz prowadzącego prawnika odpowiedzialnego za wynik oraz jasny sposób komunikacji: konkretne rekomendacje, terminy, kolejne kroki. Nie „zalewamy” Cię prawniczym językiem – mówimy prosto, a gdy trzeba wejść w szczegóły, robimy to po to, byś mógł podjąć decyzję biznesową. W sprawach wymagających tempa pracujemy w krótkich cyklach: aktualizacja, decyzja, działanie.
Jak szybko możecie wejść w sprawę?
W sprawach pilnych (blokada działalności, ryzyko utraty majątku, zablokowane środki, eskalacja sporu) działamy „na już”. Standardowo w pierwszym kroku:
- zbieramy kluczowe fakty i dokumenty,
- oceniamy ryzyka i możliwe scenariusze,
- proponujemy **plan A / plan B** oraz rekomendację, co robimy w pierwszych 7 dniach.
Chodzi o to, żebyś szybko odzyskał/a kontrolę i przewidywalność.
Czy pracujecie bardziej „procesowo”, czy da się to załatwić negocjacjami?
Zaczynamy od strategii, nie od pozwu. W wielu sprawach najbardziej opłacalna jest twarda, ale rozsądna ścieżka ugodowa – podparta gotowością do procesu, jeśli druga strona nie współpracuje. Jeśli proces jest konieczny, prowadzimy go tak, by maksymalnie skrócić czas i ograniczyć koszt (np. zabezpieczenia, właściwa konstrukcja roszczeń, presja proceduralna).
W czym Sawicki Legal pomaga najczęściej firmom takim jak moja?
Najczęściej w sytuacjach, które mają bezpośredni wpływ na P&L i ciągłość działania: spory wspólników i korporacyjne (paraliż decyzyjny, konflikty w zarządzie), konflikty z kontrahentami (nieuczciwa konkurencja, naruszenia know-how), odzyskiwanie należności oraz projekty rozwojowe (M&A, e-commerce, AI). Nasz punkt wyjścia jest prosty: co ma się zmienić w Twoim biznesie po naszym wejściu – i jak dowieźć to szybko oraz bezpiecznie.
Obsługa prawna dla biznesu – Sawicki Legal
Jesteśmy kancelarią prawną dla biznesu i wspieramy przedsiębiorców na każdym etapie prowadzenia działalności gospodarczej. Naszą misją jest zapewnienie bezpieczeństwa prawnego i stabilnego rozwoju firm poprzez profesjonalne doradztwo, indywidualne podejście oraz skuteczne rozwiązania dostosowane do specyfiki branży.
Oferujemy pełne spektrum usług prawnych dla biznesu – od zakładania spółek, poprzez przygotowywanie i opiniowanie umów, aż po obsługę procesów restrukturyzacyjnych, negocjacje i reprezentację w postępowaniach sądowych czy arbitrażowych. Zawsze dbamy o interesy naszych klientów, pomagając minimalizować ryzyka i wspierając ich w podejmowaniu strategicznych decyzji.
Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i specjalistycznej wiedzy wspieramy zarówno sektor MŚP, jak i duże podmioty korporacyjne działające w Polsce i za granicą. Rozumiemy realia biznesu i potrafimy skutecznie łączyć wiedzę prawną z praktycznym podejściem do prowadzenia działalności.
Kancelaria prawna dla firm – doradztwo i bezpieczeństwo biznesu
Świadczymy doradztwo prawne dla firm z wielu branż, zapewniając kompleksową obsługę w obszarze prawa gospodarczego, cywilnego, handlowego oraz prawa pracy. Przygotowujemy i negocjujemy umowy handlowe, wspieramy w procesach inwestycyjnych i dbamy o prawidłowe uregulowanie relacji z kontrahentami.
Reprezentujemy naszych klientów w sporach gospodarczych, prowadzimy mediacje i występujemy przed sądami oraz instytucjami administracyjnymi. Nasze doświadczenie obejmuje również obsługę projektów międzynarodowych, co pozwala nam skutecznie wspierać firmy w kontaktach z zagranicznymi partnerami.
Naszym priorytetem jest skuteczność działań, bezpieczeństwo prawne przedsiębiorstwa oraz budowanie trwałych relacji opartych na zaufaniu.

















